Budżet domowy Państwa Money. Raport za listopad 2017

Budżet domowy Państwa Money. Raport za listopad 2017

Listopad to jedna wielka porażka – zarówno pod względem ogólnego samopoczucia, o czym pisałam w ostatnim Tu & Teraz, jak i w wymiarze finansowym 🙁

Wydaliśmy masakrycznie dużo 🙁 Pierwszy raz od niepamiętnych czasów nasze miesięczne wydatki osiągnęły kwotę 5-cyfrową!

I chociaż większość z nich była zaplanowana, to niestety nie obyło się bez kilku wstydliwych wpadek 🙁


Dla osób, które są tu pierwszy raz i być może nie znają nas jeszcze zbyt dobrze, na początek zacznę od kilku słów wprowadzenia:

  • póki co, jesteśmy rodziną 2-osobową
  • oboje z Panem Money mamy stałą pracę na etacie
  • żyjemy w Warszawie we własnym mieszkaniu kupionym na kredyt
  • w tygodniu jeździmy komunikacją miejską, w weekend poruszamy się 16-letnim samochodem
  • lubimy podróżować i smacznie zjeść
  • mamy swoje małe słabości, o których zaraz się przekonasz

Szablon budżetu do pobrania!

Szablon budżetu, który wykorzystuję w dzisiejszym wpisie może być Twój! 🙂

Zapisz się na newsletter Pani Money, a w prezencie otrzymasz ode mnie dostep do Bazy Narzędzi, gdzie czeka na Ciebie plik z budżetem i inne prezenty!

Jeśli natomiast należysz już do grona wtajemniczonych 😉 , wystarczy że zalogujesz się do Bazy Narzędzi i jednym kliknięciem ściągniesz plik 🙂


Wydatki stałe – pierwszej potrzeby

Wydatki stałe_Listopad'17

Koszty obsługi kredytu

W poprzednim odcinku „Budżetu domowego Państwa Money” coś mi się pomieszało i napisałam, że od listopada będziemy już spłacać pełną kwotę raty.

Jakaż była moja radość, kiedy okazało się, że karencja trwa 7 a nie 6 miesięcy! 😀

Czynsz i media

Wspólnota mieszkaniowa została już zawiązana, także spodziewam się, że lada chwila poznamy miesięczną kwotę czynszu. Póki co, listopad mieliśmy jeszcze pod tym względem bezkosztowy, ale podejrzewam, że w prezencie świątecznym dostaniemy wyrównanie 😉

Podobnie z Internetem – nie chcą od nas pieniędzy, podejrzane 😉

Na razie tylko dostawca prądu upomniał się o swoje 😉

Transport

Listopadowy wysoki budżet na transport wynika z konieczności doładowania karty miejskiej zarówno przeze mnie jak i Pana Money. Koszt kwartalnego biletu na wszystkie środki transportu dla osób odprowadzających podatki w Warszawie to 250 zł. Uważam to za bardzo przyzwoitą cenę, szczególnie w porównaniu z innymi miastami, gdzie sieć komunikacji jest o wiele słabiej rozwinięta.

Mieszkamy 400 m od stacji metra więc z samochodu korzystamy jedynie w weekendy. Mimo wszystko potrzebne były 3 tankowania: wyjazd nad morze, do Łodzi i jazda po mieście.

Jedzenie

Odkąd uruchomiliśmy w nowym mieszkaniu kuchnię, wróciłam do regularnego odżywiania i rytuału planowania posiłków 🙂

Pomaga mi w tym mój Menu Planer, o którym opowiadałam w moim niedawnym występie w Pytaniu na Śniadanie. Oglądałaś? 😉

Zapisuję w nim pomysły na posiłki na każdy dzień tygodnia, obok notuję brakujące składniki i w ten sposób mam gotową listę zakupów!


Ty też możesz mieć taki planer!  🙂
Zapisz się na newsletter Pani Money i otrzymaj dostęp do Bazy Narzędzi gdzie czeka na Ciebie do pobrania Menu Planer i inne prezenty  🙂  🙂  🙂

Jeśli natomiast należysz już do grona wtajemniczonych, wskakuj czym prędzej do Bazy Narzędzi i pobierz swój prezent!


Chemia i kosmetyki

Oprócz standardowych środków czystości, od niedawna na mojej liscie zakupów pojawiły się również tabletki do zmywarki. Są trochę droższe niż myślałam, ale mam nadzieję, że oszczędność zużycia wody mi to zrekompensuje. Nie mówiąc już o oszczędności czasu 😀

Zdrowie

W tym kraju, aby się leczyć, trzeba mieć końskie zdrowie i worek pieniędzy… – to jedyny komentarz, jaki nasuwa mi się na myśl, kiedy podsumowuję nasze koszty w tej kategorii 🙁

Wydatki zmienne – drugiej potrzeby

Wydatki zmienne_Listopad'17

Samochód

Niby słyszałam, że ceny ubezpieczenia OC poszły w górę, ale nie spodziewałam się, że aż tyle! 65%!?!?

Teoretycznie, mogliśmy zrezygnować z AC i tym sposobem pokryć brakującą różnicę. Znając życie, jestem jednak pewna, że gdybyśmy jednorazowo odpuścili AC, to podświadomie ściągnęlibyśmy na siebie jakieś nieszczęśliwe zdarzenie drogowe i za chwilę plulibyśmy sobie w brodę, że pożałowaliśmy tych kilkuset złotych.

Prezenty

Wbrew pozorom, nie są to wcale wydatki na prezenty gwiazdkowe 😉

Na przełomie listopada i grudnia urodziny obchodzi moja Mama i dwie Siostry. Zaangażowaliśmy się również w pomoc materialną potrzebującym z naszego najbliższego otoczenia oraz wspomogliśmy akcję Szlachetna Paczka.

Przyjemności

Nareszcie moja ulubiona grupa wydatków! 😉

Pierwszy tydzień listopada spędziliśmy na urlopie, a konkretnie nad Bałtykiem, w Jastarni. Zatrzymaliśmy się w hotelu Dom Zdrojowy, który przywitał nas super promocją – 50% zniżki na pobyt powyżej 3 nocy! Bardzo polecam to miejsce – pyszne jedzenie, blisko plaży, wygodne pokoje, basen.

Jestem bardzo zadowolona, bo w listopadzie zaczęliśmy w końcu lepiej wykorzystywać budżet na kulturę i rozrywkę. Dwukrotnie wybraliśmy się do kina i do aquaparku oraz odwiedziliśmy Muzeum Warszawy 🙂

Oprócz tego, zrobiliśmy mały obchód po mokotowskich restauracjach – w końcu trzeba poznać nową dzielnię również od strony kulinarnej 😉

Odzież

Próbowałam leczyć listopadową chandrę zakupami 😛

Czerwona czapka tymczasowo poprawiła mi humor, a na dodatek dobrze osłania od zimna i wiatru 🙂

Inne

W listopadzie podpisaliśmy w końcu ostateczny akt notarialny przenoszący własność i ustanawiający hipotekę na rzecz banku. Ta „przyjemność” kosztowała nas prawie 3 000 zł 😉

Największą porażką minionego miesiąca są wydatki na fast foody 🙁 Przez ponad tydzień po przeprowadzce funkcjonowaliśmy w nowym mieszkaniu bez kuchni, co odbiło się bardzo niekorzystnie na naszej diecie 🙁 Faszerowaliśmy się niezdrowymi przekąskami i jedzeniem na wynos. Teraz odczuwam skutki, zarówno cielesne, jak i finansowe 🙁

Wnioski i plany na grudzień

Wydatki całkowite_Listopad'17

Listopad wydrenował nas konkretnie! 🙁

Największe wpadki to niewątpliwie niedoszacowane ubezpieczenie samochodu i junk food. Obszarem do poprawy jest również budżet na edukację. Chciałabym w końcu zacząć lepiej go wykorzystywać, bo na razie istnieje tylko na papierze.

Wbrew pozorom, mimo nadchodzących Świąt i pełnej raty kredytowej, grudzień powinien być dla nas finansowo nieco lżejszy. Oby! 😉

Kolejny raport z budżetem domowym Państwa Money już za miesiąc! Zapraszam!

A Ty z jakim saldem zamknęłaś listopad? Zaplanowałaś już budżet na kolejny miesiąc? Jakiego rzędu kosztów spodziewasz się w grudniu? Ile zamierzasz przeznaczyć na Święta?

Daj znać w komentarzu.


Jeśli ten wpis Ci się spodobał lub znalazłaś w nim pomocne i wartościowe wskazówki, będę Ci bardzo wdzięczna, jeśli wyrazisz to w komentarzu lub polubisz post na Facebooku.

A może znasz osoby, które również są zainteresowane podobną tematyką, lub którym ten artykuł może się przydać? Jeśli tak, to proszę podziel się nim w sieci, prześlij go dalej, udostępnij.

Dziękuję!!!

Chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami?

5 thoughts on “Budżet domowy Państwa Money. Raport za listopad 2017

  1. Cześć Ada,

    Wow, rzeczywiście, listopad był u Was kosztowny. Macie imponujące dochody, skoro zabrakło tylko na notariusza… 🙂 Mam nadzieję, że z wydatkami na zdrowie wychodzicie już na prostą? Czy to będzie stały element w waszym budżecie? Jeśli tak, to może możecie korzystać z NFZ albo wykupić prywatny pakiet ubezpieczenia medycznego?
    U nas listopad spokojny, za to aż się boję grudnia – rozpoczął się remont naszego mieszkania. Mamy 45m2, liczyliśmy, że może zmieścimy się w 50tyś, ale już widać, że raczej się nie uda. Mam tylko nadzieję, ze przebiegnie bezproblemowo.

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Justyna

  2. W końcu w tym miesiącu miałaś urlop, a na wyjazdach też swoje się wydaje. 🙂 Mam pytanie budżetowe, czy oprócz powyższych wydatków, czy udaje się Wam także odłożyć jakieś oszczędności? Wiadomo, że raty kredytu zżerają bardzo dużo pieniędzy, ale jestem ciekawa, czy na początku miesiąca żelazną ręką odkładasz sobie na specjalne konto jakąś kwotę?

    1. Cześć Katjanka! Tak, w dniu wypłaty przelewam zaplanowaną kwotę oszczędności na osobne konto. Nigdy nie zostawiam tego na koniec miesiąca, bo wtedy na pewno nic by mi nie zostało.
      Aczkolwiek w listopadzie, ze względu na wysokie wydatki, nie udało nam się zbyt wiele odłożyć 🙁 A wręcz przeciwnie, musieliśmy posiłkować się oszczędnościami żeby zfinansować notariusza.
      A Ty jak masz to zorganizowane? Oszczędzasz to co zostaje Ci na koniec miesiąca, czy wydajesz to, co zostaje Ci po odłożeniu oszczędności? 🙂

      1. Od niedawna w ogóle zaczęłam oszczędzać tak na serio. W sumie od września, chociaż jak to mówiła moja babcia „pieniądze zawsze się ciebie trzymają” – to znaczy, że starałam się zawsze być na plusie. I tak – pieniądze wydzielam zawsze na początku wypłaty. Mam system kont „skarbonek” wyznaczonych na konkretne cele. Obecnie udaje mi się zaoszczędzić ok. 40% każdego miesięcznego wpływu. Z tym, że muszę zaznaczyć, że nie mam na głowie kredytu mieszkaniowego, a koszty stałych opłat za obecny wynajem jest stosunkowo niski – ze względu na mieszkanie po znajomości oraz dzielę koszty na dwoje, więc jest lżej. Ale oszczędzam obecnie z myślą o przyszły wkład własny, o zabezpieczenie kilku miesięcy bez pracy (w razie konieczności), na prezenty dla innych, na wakacje. Szczerze mówiąc świadomość, że ma się chociaż małe zabezpieczenie finansowe (bo na razie skromne), pozwala patrzeć spokojniej w przyszłość.
        Od niedawna także spisuje wydatki – aby sprawdzić statystkę kosztów życia. Od stycznia planuję wprowadzić budżetowanie, aby móc szacować swój – nawet roczny – bilans. 🙂

Dodaj komentarz