Kosmetyczka Pani Money

Kosmetyczka Pani Money

freestocks-org-209882Jak każda kobieta, chcę czuć się zadbana i ładnie wyglądać.

Równocześnie, jestem jednak kosmetyczną ascetką. I wcale nie wynika to z chęci oszczędzania na pielęgnacji. Po prostu doskonale znam swojego wewnętrznego lenia i wiem, że nic nie zmusi mnie do czasochłonnych rytuałów upiększających.

Co w takim razie można znaleźć w mojej łazience?

Jeszcze kilka lat temu kupowałam dość spore ilości kosmetyków, a w drogerii potrafiłam zniknąć nawet na godzinę z hakiem. Nie przekładało się to jednak wcale na poprawę kondycji mojej skóry. Większość nabytków okazywała się zazwyczaj nietrafiona, zbędna, lub po prostu nie byłam w stanie zużyć ich do końca. Traciłam pieniądze i ciągle byłam niezadowolona ze swoich wyborów.

Dopiero w momencie, kiedy moja skóra zaczęła reagować ostrą alergią, postanowiłam przejść na kosmetyczny detox.

Wystarczyło wprowadzenie kilku prostych zmian:

  • W pierwszej kolejności pozbyłam się produktów przeterminowanych oraz tych, które powodowały u mnie podrażnienia.
  • Zaczęłam zwracać większą uwagę na skład i wybierać produkty przyjazne mojej skórze, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że moja wiedza w tym temacie jest nadal na poziomie laika. Ciągle się uczę 🙂
  • Jeśli jakiś produkt się u mnie sprawdza, jestem mu wierna. Nie narażam skóry na ryzyko podrażnień spowodowane nieprzemyślanym testowaniem.
  • Podczas zakupów staram się kierować umiarem i zdrowym rozsądkiem.
  • Nie marnuję kosmetyków. Zawartość wszystkich opakowań wykorzystuję do ostatniej kropli 😉
  • Przestałam kupować kosmetyki na zapas. Nowy produkt kupuję dopiero wtedy, kiedy bieżące opakowanie jest na wykończeniu. Dzięki temu w mojej łazience zapanował porządek (ok, względny porządek 😉 ), a równocześnie oszczędzam pieniądze.
  • Kupując mniej, mogę sobie pozwolić na produkty lepszej jakości.
  • Do drogerii zaglądam nie częściej niż 1-2 razy w miesiącu. W produkty pielęgnacyjne zaopatruję się zazwyczaj w Rossmanie lub Hebe. Kosmetyki kolorowe kupuję przeważnie w Sephorze, sporadycznie przez Internet.

Zawartość kosmetyczki Pani Money

PIELĘGNACJA

20170901_153637

W moim zestawie pielęgnacyjnym znajdują się standardowe produkty do mycia ciała i włosów: żel pod prysznic, szampon, płyn do higieny intymnej, żel do twarzy. Do listy należałoby dodać jeszcze odżywkę do włosów, ale właśnie mi się kończyła, a nie zdążyłam jeszcze kupić nowej. Do demakijażu wystarczają mi nawilżane chusteczki.

Bezpośrednio po kąpieli smaruję ciało balsamem, a na twarz nakładam lekki krem. Co jakiś czas zaszaleję z maseczką 😉

Łączny koszt mojej pielęgnacji to około 150 zł. Stawiam na ekonomiczne, rodzinne opakowania, także niektóre z tych produktów wystarczają mi na dłużej niż miesiąc.

  • Elseve, Magiczna Moc Glinki, szampon do włosów normalnych z tendencją do przetłuszczania: 8,99 zł
  • Barwa, 100% Natury, hipoalergiczny żel pod prysznic do skóry suchej: 9,99 zł
  • Lirene, Algae Pure Technology, żel peelingujący do mycia twarzy, z morską algą: 14,29 zł
  • Dove Mineral Touch, antyperspirant w sztyfcie: 11,99 zł
  • Yope, Naturalny Balsam do ciała i rąk, Werbena: 34,90 zł
  • tołpa, dermo face provivo 35+, krem przywracający młodość skóry na dzień: 47,99 zł
  • tołpa, dermo face futuris 30+, maska-ekspres witalizująco-nawilżająca: 7,99 zł
  • Ziaja, Intima, płyn do higieny intymnej: 7,99 zł
  • Chusteczki do demakijażu: 6,69 zł (dostaję je zazwyczaj w prezencie od przyjaciółki, która pracuje w branży kosmetycznej)

MAKE-UP

20170901_154252

Jestem zwolenniczką naturalnego makijażu w stylu nude i efektu glow, dlatego w mojej kosmetyczce przeważają produkty rozświetlające.

Na co dzień używam podkładu, wielofunkcyjnego highlightera i różu w sztyfcie. Od niedawna maluję również powieki wymarzoną paletką Urban Decay, którą dostałam w prezencie od Pana Money na ostatnie urodziny.

Mój totalny hit to koloryzujący balsam do ust Clinique, który można nakładać w biegu, bez spoglądania w lusterko.

Dopełnieniem look’u są ulubione perfumy.

Pewnie się zdziwisz, ale od prawie 3 lat nie używam w ogóle tuszu do rzęs 😉 Zamiast tego, co jakiś czas robię hennę. Na wyjątkowe okazje mam zachomikowany jakiś tester, który dostałam kiedyś gratis do jakichś zakupów, ale użyłam go w tym roku dokładnie 2 razy: na ślub przyjaciół i swoje urodziny 😉

Komplet moich akcesoriów do makijażu to koszt ok 1 500 zł. Należy jednak zwrócić uwagę, że wszystkie te produkty są bardzo wydajne, większość z nich kupiłam ponad rok temu i ciągle nie mogę ich zużyć.

  • Urban Decay, Naked3, paleta cieni: 249 zł
  • Clinique, Chubby Stick: 79 zł
  • Yves Saint Laurent, Touche Eclat Le Teint, podkład: 229 zł
  • theBalm, Mary-Lou Manizer, rozświetlacz: 67,90 zł
  • smashbox, L.A. Lights Blendable Lip & Cheek Color, pomadka i róż: 119 zł
  • Bobbi Brown, Long-Wear Cream Shadow, cień do powiek: 129 zł
  • Smashbox, Always On Gel Eye Pencil, eyeliner w żelu: 89 zł
  • Chanel, Chance Eau Fraiche, perfumy: 529 zł

Co polecam?

Zaobserwowałam, że od jakiegoś czasu panuje moda na kosmetyki naturalne, organiczne, bio, itp. Stosowanie takich produktów ma na pewno swoje niekwestionowane plusy, nie twierdzę że nie, aczkolwiek staram się nie poddawać ślepo temu trendowi.

Nie próbuję na siłę wprowadzać do mojego życia filozofii minimalizmu. Bardziej przemawia do mnie zasada umiaru i zdrowego rozsądku. Mam kilka sprawdzonych produktów i zaufanych marek i się ich trzymam.

Moim niedawnym odkryciem są dermokosmetyki tołpa. Na razie stosuję jedynie ich krem do twarzy i maskę, ale mam zamiar wypróbować pozostałe produkty.

A jak to wygląda u Ciebie? Co można znaleźć w Twojej kosmetyczce? Jakie produkty polecasz?


Jeśli ten wpis Ci się spodobał lub znalazłaś w nim pomocne i wartościowe wskazówki, będę Ci bardzo wdzięczna, jeśli wyrazisz to w komentarzu lub polubisz post na Facebooku.

A może znasz osoby, które również są zainteresowane podobną tematyką, lub którym ten artykuł może się przydać? Jeśli tak, to proszę podziel się nim w sieci, prześlij go dalej, udostępnij.

Dziękuję!!!

Chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami?


11 thoughts on “Kosmetyczka Pani Money

  1. Słyszałam jednak że dobrze jest używać płynów do higieny intymnej. Często lekarze sami są sponsorowani poprzez koncerny kosmetyczne temu polecają różne środki. Ze swojej strony mogłabym polecić wszelkie produkty firmy Sylveco ( mają bardzo ciekawy naturalny składnik). Poza kosmetykami uwielbiam kupować buty takie jak tutaj. Wówczas dobra kiecka, fajny makijaż i śmiało możemy miasto podbijać 🙂

  2. Adusia, producent Sylveco i Vianka ma tez trzecią linię Biolaven. Z tej serii polecam płyn to mycia twarzy który nadaje się do wrażliwej cery a przy tym świetnie zmywa makijaż również z oczu 😉

    1. Z Viankiem mam niestety złe doświadczenia 🙁 Od ich kremu do twarzy dostałam uczulenia na powiekach i nie obeszło się bez sterydów 🙁

  3. Ponoć płynów do higieny intymnej w ogóle nie powinnyśmy używać – wystarczy sama woda. Kiedyś w pewnym wywiadzie a panią ginekolog przeczytałam że zdrowa pochwa to najczystsza część ciała kobiety. Ja ze swej strony polecam polskie produkty Sylveco, dobre naturalne składniki i w są miarę tanie. Poza tym produkty Alterra z Rossmanna.

      1. Hej! Mi kiedyś kosmetyczka poleciła krem pod oczy Ava i od tego czasu regularnie robię zapasy na https://www.ava-sklep.pl/. Mają kilka marek, w tym właśnie Sylveco i zawsze jest w czym wybrać coś nowego do sprawdzenia 😉 Ale widziałam też, że produkty Sylveco są dostępne w Kontigo 🙂

        1. Muszę koniecznie zajrzeć do Kontigo, nie byłam tam jeszcze nigdy, a widać że mają kilka marek niedostępnych w innych drogeriach. Dzięki Maryś!

  4. Ja zdecydowanie polecam żel do higieny intymnej faecelle z rossmana- ma lepszy skład od ziaji o dziwo (ziaja ma SLS, ktory moze podrażniać, a przynajmniej miała jeszcze rok temu), a do tego jest tańszy. Ponadto dobre są kremy ziaji z serii med (każda seria ma inny kolor), a ich cena to ok.15 zł/50ml 🙂

    1. Hej Ola! Dzięki serdeczne za polecenie Twoich hitów! 🙂 Przy najbliższej wizycie w Rossmanie przyjrzę się bliżej tym kremom 🙂

Dodaj komentarz