Cyber fraud, czyli jak z mojej karty kredytowej zniknęło prawie 1000 zł

Cyber fraud, czyli jak z mojej karty kredytowej zniknęło prawie 1000 zł

Wydawałoby się, że temat bezpieczeństwa finansowego w sieci jest do znudzenia oklepany i wszystko w tym zakresie zostało już powiedziane. Wystarczy przecież zastosować się do kilku prostych, podstawowych zasad, zachować ogólną ostrożność i zdrowy rozsądek, a naszym pieniądzom nic nie zagrozi. Niestety, kilka dni temu na własnej skórze odczułam, że wcale nie jest to takie oczywiste i osobiście przekonałam się, jak łatwo jest paść ofiarą internetowego przestępcy 🙁

Od czasu do czasu w mediach pojawiają się doniesienia o tym, jak to kolejna osoba została zaatakowana przez hakera, który wyłudził od niej pieniądze, okradł, oszukał. Słysząc takie wiadomości, zawsze myślałam sobie, że dotyczy to jedynie ludzi wyjątkowo naiwnych i nieodpowiedzialnych, którzy wchodzą na podejrzane strony, nie chronią swoich haseł i numerów PIN, korzystają z niezabezpieczonych sieci. A tymczasem okazuje się, że może się to przytrafić każdemu z nas.

W ostatnich latach bankowość elektroniczna rozwija się niezwykle dynamicznie. Nic dziwnego, w dzisiejszym „łatwym i szybkim” świecie jest to forma niezwykle wygodna i atrakcyjna, bo gwarantuje nieograniczony dostęp do rachunku o każdej porze dnia i nocy, bez konieczności osobistej wizyty w oddziale. Niestety, oprócz swoich niewątpliwych zalet, pociąga ona często za sobą wzrost liczby różnego rodzaju przestępczych aktywności wymierzonych przeciwko bezpieczeństwu naszych danych i środków zgromadzonych na rachunku.

Dlatego ostrożności nigdy za wiele! Jako Użytkownicy e-bankowości mamy obowiązek zdawać sobie sprawę z czyhających zagrożeń, rozumieć ich konsekwencje oraz posiadać niezbędną wiedzę, w jaki sposób się przed nimi bronić i jak postępować w przypadku, gdy pieniądze znikną z naszego rachunku w wyniku przestępstwa.

Na co w takim razie powinniśmy szczególnie uważać?

Potencjalnych niebezpieczeństw i możliwych scenariuszy może być mnóstwo – wszystko tak naprawdę zależy od fantazji atakującego 😉 . Po wydarzeniach ostatnich dni już dokładnie wiem, na czym polega skimming, phishing, czy „oszustwo nigeryjskie”.

Wy też koniecznie przeczytajcie, jakie sztuczki stosują najczęściej internetowi naciągacze i nie dajcie się nabrać!

Phishing, czyli wyłudzanie danych niezbędnych do przeprowadzenia transakcji

Codziennie po powrocie z pracy Miss Fraud sprawdza swoją prywatną skrzynkę mailową. Tym razem znalazła w niej następującą wiadomość:

Drogi Kliencie,

Z przyjemnością informujemy, że w trosce o bezpieczeństwo Twoich środków i jakość świadczonych usług, dotychczasowy system bankowości elektronicznej został zastąpiony nową, zintegrowaną platformą.

Serdecznie zachęcamy do niezwłocznego zalogowania się do odświeżonego serwisu za pomocą poniższego linka i zapoznania się z jego możliwościami i udogodnieniami:

https://www.twojbank.pl/uslugionline

Dziękujemy, że jesteś naszym Klientem!

Zespół Twój Bank

Miss Fraud interesuje się wszelkimi nowinkami technologicznymi, także bardzo chętnie kliknęła w odsyłający link i przeprowadziła proces rejestracji podając swój login i hasło. Niestety, nie zorientowała się, że w rzeczywistości została przekierowana na fałszywą witrynę administrowaną przez oszustów, która do złudzenia przypomina oficjalną stronę banku.

Padła ofiarą phishingu – jej prywatne dane zostały przechwycone, a konto wyczyszczone.

Zapamiętaj!

  • Żaden bank absolutnie NIGDY nie prosi o podanie danych takich jak login, hasło, numer PIN, CVV, jednorazowy kod-zdrapka, itp., czy to telefonicznie, czy poprzez pocztę elektroniczną! Jeśli ktoś pyta Cię o takie dane, najprawdopodobniej jest to podstęp.
  • Wszelkie podejrzane maile traktuj z dużą dozą nieufności i absolutnie nie klikaj w jakiekolwiek przesłane w nich linki. Jeśli chcesz sprawdzić ich wiarygodność, możesz zadzwonić na infolinię i upewnić się, czy bank rzeczywiście próbował się z Tobą skontaktować.
  • W celu skorzystania z usług bankowości elektronicznej, na stronę banku najlepiej jest każdorazowo wchodzić bezpośrednio, wpisując samodzielnie jej adres w pasku przeglądarki.
  • Przed zalogowaniem do bankowości internetowej zawsze sprawdź, czy połączenie jest szyfrowane, czyli, czy przed adresem znajduje się przedrostek https:// (a nie http://). Zwróć również uwagę, czy w prawym górnym rogu na pewno widnieje symbol kłódki, który jest oznaką bezpieczeństwa. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do autentyczności, na wszelki wypadek nie wpisuj swoich danych.

Skimming, czyli kopiowanie kart płatniczych

Miss Fraud woli płacić gotówką, bo wtedy łatwiej jest jej utrzymać swój domowy budżet pod kontrolą. Dlatego, w każdy poniedziałek wypłaca sobie z pobliskiego bankomatu kolejną tygodniową transzę.

Ostatnio, kiedy kilka dni po wypłacie chciała tak jak zwykle podjąć z konta „tygodniówkę”, okazało się, że na jej rachunku nie ma ani grosza. Zdenerwowana i zatrwożona wróciła do domu, żeby sprawdzić operacje na koncie. Od razu rzuciła jej się w oczy dziwna wypłata zrealizowana w jednym z krajów Azjatyckich, w którym nigdy w życiu nie była.

Na komisariacie dowiedziała się, że najprawdopodobniej stała się ofiarą tzw. skimmingu. Przestępcy umieszczają na bankomatach specjalne urządzenia, które umożliwiają im sczytywanie danych z naszych kart płatniczych. Specjalne nakładki zainstalowane na otwór, w który wsuwamy kartę, mają za zadanie zeskanować zawartość paska magnetycznego, a miniaturowe kamerki lub fałszywe klawiatury zapamiętują nasz numer PIN.

Zapamiętaj!

  • Skimming najczęściej dotyka bankomaty zlokalizowane w popularnych punktach miasta, z których korzysta dużo ludzi i do których możliwy jest swobodny dostęp. Dlatego, w miarę możliwości staraj się korzystać tylko z bankomatów umiejscowionych w oddziałach bankowych, które są dużo bezpieczniejsze.
  • Przed włożeniem karty oceń bankomat wzrokiem, sprawdź czy żadne z jego części nie wyglądają „dziwnie”, „nie pasują”, „odstają”. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości transakcję najlepiej jest przerwać i poszukać innego bankomatu, a swoje podejrzenia zgłosić na infolinię.

Kradzież z wykorzystaniem złośliwego oprogramowania

To był dla Miss Fraud pechowy dzień. Najpierw zepsuł się jej telefon, wskutek czego straciła dostęp do Internetu, a następnie spóźniła się na pociąg powrotny do domu. Okazało się, że kolejny przyjedzie dopiero za godzinę, więc dla zabicia czasu postanowiła skorzystać z przydworcowej kawiarenki internetowej. Przeglądając kolejne portale przypomniało jej się, że obiecała zrobić siostrze przelew na drobną kwotę. Szybko zalogowała się na stronie banku i sfinalizowała transakcję.

Jakież było jej zdziwienie, kiedy kilka dni później, ponownie weszła na swój rachunek bankowy i na saldzie zobaczyła okrągłe zero. W historii konta, oprócz przelewu do siostry, znalazła obciążenia na wysokie kwoty z tytułu przelewów do innych osób, o których nigdy w życiu nie słyszała.

Od razu przypomniały jej się wtedy słowa zaprzyjaźnionego informatyka, który ostrzegał ją kiedyś przed korzystaniem z nieznanych i niesprawdzonych urządzeń i sieci, gdyż mogą one być zarażone szkodliwym oprogramowaniem wykradającym pieniądze z kont klientów. Szkoda, że nie pomyślała o tym wcześniej…

Zapamiętaj!

  • Do korzystania z bankowości elektronicznej korzystaj wyłącznie z pewnych i zaufanych urządzeń! Nigdy nie używaj w tym celu komputerów w kafejkach internetowych ani sprzętów udostępnionych przez osoby trzecie.
  • Jeśli chcesz wejść na swoje konto, nigdy nie łącz się w tym celu z obcymi, publicznymi punktami dostępowymi do sieci bezprzewodowych, np. hot-spot.
  • Zadbaj o odpowiednie zabezpieczenie Twojego komputera. Zainstaluj aktualne oprogramowanie antywirusowe i zaporę sieciową i nie ignoruj zgłaszanych alertów bezpieczeństwa.

„Oszustwo nigeryjskie”

Miss Fraud podarowała swoim rodzicom komputer. Mimo podeszłego wieku, szybko opanowali podstawowe funkcje, takie jak obsługa wiadomości email, czy poruszanie się po witrynach internetowych.

Któregoś dnia w swojej skrzynce znaleźli niezwykłą wiadomość napisaną profesjonalnym, prawniczym angielskim – otóż, okazało się, że nagłe zmarł mieszkający od wielu lat w Afryce ich daleki krewny, który pozostawił po sobie niebagatelny spadek wart milion dolarów, a rodzina w Polsce jest wyłącznym spadkobiercą. Jedynym warunkiem otrzymania tych pieniędzy jest uregulowanie kilku tysięcy złotych z tytułu pośrednictwa i kosztów administracyjnych.

Zadowoleni staruszkowie postanowili zrobić córce niespodziankę i nic jej nie mówiąc przelali na wskazane konto wyznaczoną kwotę. Po tej transakcji cała komunikacja z rzekomym adwokatem ustała – nie odpowiadał na liczne e-maile ani telefony.

Kiedy w końcu Miss Fraud dowiedziała się o całym zdarzeniu, było już niestety za późno. Czytała wcześniej w Internecie o podobnych przypadkach i od razu zorientowała się, że jej rodzice padli ofiarą tzw. „oszustwa nigeryjskiego”, które ze względu na swoją powszechność doczekało się nawet osobnego paragrafu w nigeryjskim kodeksie karnym (art. 419).

Swoją drogą, rodzice Miss Fraud i tak mieli dużo szczęścia. W najgorszym przypadku mogliby zostać oskarżeni o uczestnictwo w procederze prania brudnych pieniędzy czy nawet finansowaniu terroryzmu, za co grozi kara pozbawienia wolności.

Zapamiętaj!

  • Nigdy nie przyjmuj pieniędzy niewiadomego i wątpliwego pochodzenia na swój rachunek bankowy, gdyż może mieć to związek z oszustwem.
  • Uważaj na maile, w których ktoś oferuje Ci zarobienie łatwych i szybkich pieniędzy lub wręcz chce Ci podarować większą kwotę. Klasyczne scenariusze wykorzystywane przez nigeryjskich naciągaczy to:
    • Młoda, piękna wdowa, która odziedziczyła ogromny majątek potrzebuje pomocy w przechowaniu go w bezpiecznym miejscu, gdyż jej kraj targany jest wojną, za co obiecuje 10% odsetek,
    • Umierający filantrop milioner poszukuje uczciwego samarytanina o dobrym sercu, któremu będzie mógł zapisać w spadku cały swój majątek,
    • Osobisty księgowy najbogatszego biznesmena z Nigerii ma propozycję nie do odrzucenia – za udostępnienie swojego konta i pomoc w przelewie środków do Europy można zarobić aż 50%
    • Niesamowite! Zostałeś zwycięzcą zagranicznej loterii! Ureguluj opłatę manipulacyjną w wysokości 100 EUR a 12 mln EUR będzie Twoje!

Fałszywe sklepy internetowe

Miss Fraud już od dłuższego czasu planuje kupić nową pralkę. W końcu, w którymś ze sklepów internetowych znajduje poszukiwany model i to aż o 50% tańszy niż u konkurencji. Nie może przepuścić takiej okazji!

Okazuje się, że w związku z tym, iż sklep działa na rynku od niedawna, nie zdążył jeszcze wdrożyć płatności kartą. Nie oferuje również wysyłki za pobraniem. Ostatecznie Miss Fraud płaci za towar z góry przelewem bankowym na wskazany w zamówieniu rachunek.

Jak można się łatwo domyśleć, pralka nigdy do niej nie dociera.

Zapamiętaj!

  • Najbezpieczniejszą formą płatności w sklepach internetowych jest transakcja kartą. Dzięki temu, w sytuacji, gdy pojawiają się ewentualne problemy, masz możliwość złożenia reklamacji i uruchomienia procedury charge-back.
  • Inną bezpieczną opcją jest płatność za pobraniem. Pamiętaj tylko, aby otworzyć przesyłkę w obecności kuriera i wszystko dokładnie sprawdzić.
  • Płatność przelewem realizuj jedynie w sklepach o uznanej renomie, lub tych, w których kupowałeś już coś z powodzeniem.
  • Pamiętaj, że zbyt dobre okazje nie zdarzają się często, a podejrzanie niska cena za pełnowartościowy towar powinna wyostrzyć Twoją czujność.

Fałszywe reklamy na Facebooku, czyli prawdziwa historia Pani Money

W zeszłym tygodniu, w czwartek 31.marca 2016 około południa, zalogowałam się na swój rachunek bankowy aby, jak co dzień, zaktualizować swój budżet o wydatki z poprzedniego dnia. Intuicja podpowiedziała mi jednak, żeby zajrzeć również pro forma na wyciąg karty kredytowej (kolejny raz przekonałam się jak ogromną moc ma kobiece przeczucie 😉 ).

Ku mojemu przerażeniu, mimo że od kilku tygodni nie dokonywałam kartą kredytową żadnych transakcji, pojawiła się na niej blokada środków na łączną kwotę 914,33 zł! I to skąd? Z Facebooka!

Po zalogowaniu się na fanpage Pani Money okazało się, że w moim Managerze reklam ok. 1:00 nad ranem, kiedy sobie spokojnie spałam, uruchomione zostały 2 zupełnie nieznane mi reklamy skierowane do odbiorców z Australii i Singapuru o łącznym budżecie 6 000 zł!

Nie miałam wątpliwości, moje konto musiało zostać zaatakowane przez hakera!

W pierwszej chwili totalnie spanikowałam, a do głowy przychodziły mi same czarne myśli:

Ada, nie bądź naiwna, nikt Ci nie uwierzy, że to nie Ty uruchomiłaś te reklamy.

A nawet, jeśli uwierzy, to i tak znajdzie sposób, żeby Ci udowodnić, że to Twoja wina.

Nie łudź się, ostatecznie i tak będziesz musiała pokryć te koszty z własnej kieszeni, z bankiem nie wygrasz.

Przyznam szczerze, że znając swoją niechęć do wszelkiego rodzaju formalności i biurokracji, gdyby chodziło o mniejszą kwotę, to pewnie nawet nie próbowałabym interweniować. 914,33 zł to jednak dużo więcej niż na przysłowiowe waciki 😉

Wzięłam się w garść i ustaliłam plan działania:

1. Kontakt z Facebookiem

W pierwszej kolejności postanowiłam poinformować o całym wydarzeniu Facebooka. Za pośrednictwem specjalnego formularza wysłałam im w sumie 2 wiadomości (jedną po polsku, drugą po angielsku) z krótkim opisem sytuacji.

2. Telefon do banku

Następnym krokiem było zgłoszenie sprawy do banku. Pani na infolinii była bardzo pomocna i pokierowała przez całą procedurę. Podpowiedziała mi również, że najbezpieczniej w tej sytuacji będzie od razu zastrzec kartę, na wypadek gdyby cyber przestępcy chcieli się nią posłużyć ponownie. Z uruchomieniem procedury reklamacyjnej i chargé-back musiałam jednak zaczekać, aż nieautoryzowane transakcje zejdą z blokad i zostaną zaksięgowane w systemie.

3. Zgłoszenie na policji podejrzenia o popełnieniu przestępstwa

Dla dopełnienia wszystkich czynności, postanowiłam dodatkowo zgłosić całą sprawę na policję. Nie byłam do końca przekonana, czy to cokolwiek zmieni, aczkolwiek stwierdziłam, że będzie to dobry argument w ewentualnych przepychankach z bankiem, gdyby jednak z jakiegoś powodu odrzucili moją reklamację. Wydrukowałam wszystkie możliwe dowody w sprawie (print screen managera reklam, widok blokad na rachunku karty, wiadomości wysłane do Facebooka) i skierowałam się na komisariat. Policja potraktowała mnie bardzo poważnie i profesjonalnie, a funkcjonariusz spisał szczegółowo moje zeznania.

Po dwóch dniach braku odzewu ze strony Facebooka, w sobotę rano (2-giego kwietnia), postanowiłam sprawdzić, czy nieautoryzowane transakcje zostały może już rozliczone, i czy mogę kontynuować postępowanie reklamacyjne w banku.

Wyobraźcie sobie, jaka była moja radość, kiedy okazało się, że w historii operacji pojawiły się 2 zwroty na wcześniej ściągnięte kwoty! 🙂 🙂 🙂

Kolejnego dnia otrzymałam wiadomość od facebookowego zespołu ryzyka, że ich wewnętrzne dochodzenie wykazało, iż rzeczywiście zabezpieczenia mojego konta zostały złamane przez niepowołane osoby, w związku z czym zwracają mi równowartość zakupów dokonanych przez oszustów. Hurra!!!

Po tej przygodzie postanowiłam jeszcze lepiej zadbać o bezpieczeństwo swoich prywatnych danych i pieniędzy:

  • Zmieniłam hasła do wszystkich systemów bankowości elektronicznej, maila, serwisów społecznościowych, a nawet domowego łącza internetowego,
  • Wyczyściłam historię cookies swojej przeglądarki i zaktualizowałam program antywirusowy,
  • Zastrzegłam i przecięłam zaatakowaną kartę kredytową.

Gdyby kiedykolwiek przydarzyło Wam się coś podobnego (czego Wam oczywiście nie życzę), to mam nadzieję, że moja historia okaże się Wam pomocna i da nadzieję na pozytywne rozstrzygnięcie. Jeśli macie jakieś pytania, to śmiało piszcie, chętnie podpowiem i podzielę się swoimi doświadczeniami.

A Wy w jaki sposób zabezpieczacie się przed cyber przestępczością?

A może znacie jakieś inne przypadki przestępczości związanej z bankowością internetową, przed którymi chcielibyście przestrzec pozostałych Czytelników? Dajcie znać w komentarzach.


Jeśli ten wpis Ci się spodobał, a wskazówki w nim zawarte uważasz za pomocne i wartościowe, będę Ci bardzo wdzięczna, jeśli wyrazisz to w komentarzu lub polubisz post na Facebooku. A może znasz osoby, które również są zainteresowane podobną tematyką, lub którym ten artykuł może się przydać? Jeśli tak, to proszę podziel się nim w sieci, prześlij go dalej, udostępnij. Dziękuję!!!

Chcesz pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami?

  • Zostań fanem panimoney.pl na Facebooku
  • Subskrybuj mój profil na Bloglovin
  • Śledź kulisy bloga na Instagramie
  • Zapisz się do newslettera – za każdym razem, kiedy na blogu pojawi się nowy wpis dowiesz się o tym pierwsza :)

 

20 thoughts on “Cyber fraud, czyli jak z mojej karty kredytowej zniknęło prawie 1000 zł

  1. O takim fraudzie jeszcze nie pomyślałem. Mam podpiętą kartę kredytową pod konto z Facebooka i muszę się zainteresować limitami, tak by ktoś w nocy nie publikował żadnych reklam 🙂
    Puszczę Twój wpis dalej, bo artykuł wart jest polecania 🙂

    1. Hej Dominik!
      Ja też jeszcze do niedawna nie przypuszczałabym że wiąże się z tym jakiekolwiek ryzyko.
      Na pewno warto ustawić limity, o których piszesz. Teraz już to wiem 🙂

  2. Ten fraud, którego ofiara padłaś był efektem prawdopodobnie przejęcia hasła do facebooka a nie samych danych karty kredytowej. Wniosek z tego jest taki, że nie powinno się zostawiać w żadnych serwisach zapisanych danych karty. Serwisy często zachęcają aby zapisać kartę dla dokonywania przyszłych płatności (np. Allegro), ale to może mieć takie skutki jak opisano. Ja na facebooku używam przypisanej karty ale jest to karta prepaid, którą doładowuję w zależności od potrzeb. Polecam z reszta korzystanie z takiego rozwiązania. Karty prepaid do płatności elektronicznych można sobie wyrobić w coraz większej liczbie banków.

    1. Zrobiłam mały research i okazuje się, że kolejne banki stopniowo wycofują się ze sprzedaży kart prepaid 🙁
      Głównie ze względu na negatywną opinię KNF, który zwraca uwagę na ryzyko prania brudnych pieniędzy…
      Czy wiecie który bank oferuje jeszcze tego typu karty? Ja nie mogę nic znaleźć 🙁

      1. Ja znalazłam taką ofertę w Millenium https://www.bankmillennium.pl/klienci-indywidualni/karty-platnicze/karty-przedplacone#o-karcie . Pomyślałam też o wykorzystaniu kont, z których rzadko korzystamy, np. założyliśmy żeby skorzystać z jakiejś promocji. Jeszcze w mBanku, BNP Paribas są takie karty dopinane do kont firmowych. Ale najlepiej byłoby mieć taką kartę dopiętą do innego rachunku, ale w tym samym banku gdzie mamy konto na którym mamy pieniądze, wtedy szybko byłaby doładowana.

        1. Dziękuję za link do oferty.
          Akurat ostatnio pozamykałam wszystkie nieużywane konta, a teraz idealnie by się przydało 🙂

        1. Ok, w takim razie muszę doczytać. Najwygodniej byłoby mi wziąć coś właśnie w mBanku bo mam tam też inne produkty.

  3. ŚWIETNY ARTYKUŁ!
    super opisane metody, od siebie dodam ze metoda phishingowa została ostatnio zastosowana dla klientów mbanku, hakerzy stworzyli identycznie wyglądająca stronę jak mbank i właśnie wysyłali e-maile aby zmienić hasło, link oczywiście był do tej złej strony no i konta zostały wyczyszczone.

    co do skimmingu, zawsze przyglądam się klawiaturze i zasłaniam ręką klawiaturę jak wpisuje pin. Aczkolwiek wydaje mi się ze jest ciężko wykryć czy ten bankomat został zaatakowany. No i druga sprawa często atakowane są bankomaty najczęściej używany czy stojące zaraz pod bankiem! Taka sytuacja miała miejsce we Wrocławiu, na rynku. Wydaje nam się ze ten bankomat jest bezpieczny… no niestety

    Co do facebook, gratuluje ze udało CI się odzyskać kasę 🙂

    od siebie dodam ze koniecznie należy używać PŁATNYCH antywirusów, to wydatek 150-200 zł rocznie, a mamy pełną ochronę + polecam kupić antywirusa na telefon! to koszt ok 20 zł rocznie.

    1. Hej Justyna!
      Dziękuję za miłe słowa!
      To fakt – ostatnio mbank, wcześniej bzwbk, a jeszcze wcześniej citibank. Phishing zaczyna być prawdziwą plagą współczesnej bankowości 🙁

    2. A ja się nie zgodzę z tym, że tylko płatne antywirusy sa skuteczne. Testy pokazują że niejednokrotnie płatny antywirus przepuszczał wirusy a bezpłatny je wychwytywał. lepiej w sposób świadomy poruszać się w internecie będąc ostrożnym co się robi i mając wyłączone dodatki w przeglądarce (najbardziej niebezpieczny jest flash). Polecam strony takie jak niebezpiecznik.pl albo zaufanatrzeciastrona.pl tam mozna rozszerzyć swoją świadomość zagrożeń a teksty tam publikowane wcale nie są strasznie techniczne.

  4. Pozytywne zakończenie 🙂 My też kiedyś mieliśmy próbę defraudacji z karty, ale bank zadziałał szybciej, niż my zdążyliśmy się zorientować. Pisałam o tym nawet u siebie na blogu.To jest pocieszające, że choć łatwo o problem, to równie łatwo o jego rozwiązanie. Na szczęście zawsze gdzieś pozostaje ślad, który dla ludzi od bezpieczeństwa w firmach jest do wykrycia 🙂 Pozdrawiam

    1. Całe szczęście, że banki stają po właściwej stronie 🙂 Jako klient, bardzo to doceniam, a moja lojalność do mbanku po tej akcji znacząco wzrosła 🙂

  5. Śledziłam Twoją historię od początku. Cieszę się, że udało Ci się w miarę bezboleśnie temat zakończyć.
    Cenne wskazówki, przydadzą się na pewno. Wydaje nam się że wiemy jak się zabezpieczać, a jednak tak nie jest….

    1. Dziękuję Ula za trzymanie kciuków! Przyznam szczerze, że sama jestem dość zaskoczona, że tak szybko udało mi się zakończyć sprawę. Byłam przygotowana na dużo więcej formalności i długie tygodnie czekania, a tu taka miła niespodzianka 🙂

  6. Dzieki za wskazówki, mam nadzieje, ze nie będę musiała nigdy korzystać z kroków które ty podjęłaś, ale dobrze wiedzieć co robić, kiedy staniemy sie ofiara! 🙂

    1. Główna rada we wszystkich przewodnikach o tym, jak sobie radzić z cyber fraud’em to „zachować spokój” 🙂 W praktyce jednak, w takich sytuacjach, ciśnienie skacze ostro w górę 🙂

Dodaj komentarz