Gdzie na narty – Tatry czy Alpy?

Gdzie na narty – Tatry czy Alpy?

Sezon narciarsko-snowboardowy trwa! Niektóre województwa już za tydzień rozpoczynają ferie. Wielu z Was zastanawia się pewnie, gdzie spędzić urlop zimowy – w Tatrach czy w Alpach?

W dzisiejszym wpisie porównuję te 2 kierunki ze szczególnym uwzględnieniem kryterium cenowego i szukam odpowiedzi na pytania „Gdzie jest taniej?” oraz „Co się bardziej opłaca?”.

ZAŁOŻENIA

Szukam hotelu lub pensjonatu o średnim standardzie (***) dla 2-óch osób dorosłych w ostatnim tygodniu lutego (6 noclegów). Dojazd własny.

Analizę przeprowadzam na podstawie oferty wypoczynkowej w Białce Tatrzańskiej i Dolinie Zillertal (Austria).

Dla pełnego porównania wybrałam następujące kryteria:

  1. Cena – jak na Pani Money przystało muszę sprawdzić, która z lokalizacji jest tańsza biorąc pod uwagę koszty takie jak nocleg, dojazd, ski-pass, wyżywienie, ubezpieczenie.
  2. Pogoda – podstawowy warunek udanego urlopu w górach. Bez śniegu wyjazd narciarski nie ma sensu.
  3. Trasy – różnorodność, stopień trudności i długość tras ma bardzo duże znaczenie zarówno dla zaawansowanych jak i początkujących.
  4. Infrastruktura – w tej kategorii zwracam między innymi uwagę na przygotowanie tras, liczbę i rodzaj wyciągów, oświetlenie, snow-park, zaplecze gastronomiczne.
  5. Dojazd – czas podróży na miejsce z Warszawy samochodem osobowym.

W analizie nie uwzględniam kosztów wypożyczenia sprzętu – zakładam, że jedziemy z pełnym wyposażeniem.

W każdej z tych kategorii przyznaję punkty: 1-2-3 (dobrze-średnio-słabo).

WYNIKI

1. Cena

Koszt dojazdu uwzględnia zarówno paliwo, jak i płatne odcinki autostrady i winiety. W cenę 6 noclegów w obydwu przypadkach wliczone jest śniadanie. Karnety kupujemy na pełnych 5 dni. Szacowany koszt dziennego wyżywienia to 50 zł/20 EUR od osoby. Do kalkulacji założyłam kurs EURO 4,25.

Jak widać Polska wypada duuużo taniej. Za tygodniowy urlop w Białce Tatrzańskiej zapłacimy ok. 3 500 zł. W przypadku Tyrolu to aż 5 900 zł, czyli prawie 70% więcej. Jest to spowodowane przede wszystkim ceną ski-passa, który w Austrii jest ponad dwukrotnie droższy, za czym jednak idzie nieporównywalnie wyższa jakość. Półtora razy więcej zapłacimy również za podróż.

W tej kategorii bezsprzecznie najwyższa ocena trafia na konto Tatr.

2. Pogoda

Dzięki wysokiemu położeniu nad poziomem morza sezon narciarski trwa w Tyrolu w przez zdecydowaną większość roku (listopad – maj), a śnieg na lodowcu leży okrągły rok.

W Polsce, jak dobrze wiemy, pogoda potrafi płatać figle. Nigdy nie wiadomo, czy trafimy na dobre warunki. Dlatego Zillertal przyznaję ocenę maksymalną – 1, natomiast Tatrom średnią – 2.

3. Trasy

Kompleks tatrzański to niestety zaledwie 16 km tras, które jednak zostały wytyczone w taki sposób, aby mogli z nich korzystać narciarze i snowboardziści posiadający różne umiejętności jazdy.

Dolina Zillertal wraz z lodowcem Hintertux tworzy jeden z największych ośrodków narciarstwa alpejskiego. Oferuje 506 km świetnie przygotowanych nartostrad o zróżnicowanym poziomie trudności, także każdy znajdzie coś dla siebie. Nikogo chyba nie zdziwi moja ocena w tej kategorii.

4. Infrastruktura

Tyrol posiada doskonale rozwinięty system skibusów oraz 181 kolejek linowych, gondoli, wyciągów krzesełkowych i orczykowych. Ośrodki narciarskie rozsiane po całej dolinie połączone są wspólnym karnetem. Zaplecze gastronomiczne i oferta apres-ski jest niezwykle bogata.

Białka Tatrzańska leży w samym sercu Tatr. Otaczają ją 3 ośrodki narciarskie: Kotelnica, Kaniówka oraz Na Bani. Objęte są one wspólnym systemem kasowo-biletowym opartym na kartach chipowych. Ośrodki dysponują łącznie 20 wyciągami, przy których niestety w sezonie tworzą się duże kolejki. Wszystkie trasy są oświetlone i naśnieżane.

W tej kategorii Austria zdecydowanie wygrywa, aczkolwiek trzeba przyznać, że Białka jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się stacji narciarstwa w Polsce, dlatego przyznaję jej ocenę 2.

5. Dojazd

Białkę Tatrzańską od Warszawy dzieli 447 km, co daje ok 6 h jazdy.

Odległość do doliny Zillertal to 1 300 km w jedną stronę, także podróż zajmie ok 15 h. Mimo że niemieckie i austriackie drogi są zdecydowanie lepszej jakości, to na takiej trasie koniecznych jest co najmniej dwóch kierowców.

Czas dojazdu działa na zdecydowaną niekorzyść dla Tyrolu.

WNIOSKI

Co ciekawe, mimo znacznej różnicy w cenie, w moim porównaniu Tyrol remisuje z Tatrami.

Alpy bezsprzecznie przegrywają przede wszystkim, jeśli chodzi o koszt wyprawy oraz czas dojazdu.

Z kolei słabością naszego kraju są nieporównywalnie krótsze i mniej zróżnicowane trasy oraz ciągle zbyt słabo rozwinięta infrastruktura. Dodatkowo w Polsce istnieje duże ryzyko braku śniegu i tłumów w kolejce do wyciągu.

Wniosek z tego taki, że przed urlopem musimy przede wszystkim zdecydować, na czym nam naprawdę zależy – na sportowym wyjeździe, gdzie priorytetem będzie czas spędzony na stoku, czy też na tygodniu w górskim otoczeniu w przystępnej cenie? Jeśli wybierzemy opcję pierwszą, to Alpy są nieporównywalne do reszty ośrodków. Warto jest wtedy odłożyć więcej pieniędzy i spędzić urlop właśnie tam. Jeśli jednak nie pałamy przesadną miłością do nart i najważniejsze jest dla nas kryterium cenowe, to zdecydowanie lepiej jest wybrać Polskę.

Moja przygoda z nartami zaczęła się dość późno, bo dopiero pod koniec studiów. Swoje pierwsze kroki stawiałam w Beskidach, na Wierchomli (a w zasadzie to powinnam się przyznać, że zaliczałam wtedy głównie pierwsze upadki ☺). Później ćwiczyłam w Krynicy, Szczyrku, Zieleńcu. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że jak ktoś nauczy się jako tako jeździć w polskich warunkach, to w Alpach poradzi sobie bez problemu. W drugą stronę już jednak niekoniecznie.

My w tym roku raczej nie damy rady wybrać się na dłuższy wyjazd narciarski, ale na pewno wyskoczymy na jakiś przedłużony weekend w Góry Sowie, gdzie Mąż ma swój ukochany stok, na którym jeździ od 3-ciego roku życia. W następnym sezonie chciałabym natomiast pojechać w Dolomity, do Włoch. Słońce, śnieg, malownicze krajobrazy i pyszna pizza – brzmi idealnie 🙂

ALTERNATYWY

Dla osób stawiających na imprezy i poznawanie nowych ludzi ciekawą opcją będzie wyjazd zorganizowany, np. snowshow, zerogravity, snowevents, snowmotion i wiele innych. Ze względu na efekt skali, ich oferty są zazwyczaj w atrakcyjnych cenach (ok 1 700 zł od osoby bez wyżywienia). Takie obozy najczęściej organizowane są do Francji, gdzie zakwaterowanie jest trochę ciasne, ale dość tanie i zazwyczaj tuż przy stoku.

Ciekawą alternatywą, którą sprawdziłam osobiście 2 lata temu są ferie zimowe na Ukrainie. Ośrodek Bukovel ma do zaproponowania 50 km bardzo dobrze utrzymanych tras, infrastrukturę na poziomie alpejskim, a równocześnie ceny są bardzo przystępne. Zapewniam Was, że mimo konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, jest tam naprawdę bezpiecznie.

Pytania do Czytelników

  • Polećcie proszę Wasze ulubione miejscówki narciarskie w Polsce i zagranicą.
  • Jeździcie na nartach czy snowboardzie? A może uprawiacie jakieś inne sporty zimowe?
  • Jakie inne kryteria należy Waszym zdaniem wziąć pod uwagę decydując się na wyjazd na narty?

3 thoughts on “Gdzie na narty – Tatry czy Alpy?

  1. Moim zdaniem porównywanie nie ma żadnego sensu. Białka to polana przy Alpach.
    Każdy kto był doskonale wie że tu nie chodzi tylko o samą jazde czy infrastrukturę ale też o ludzi. W alpach jest wszystko dla narciarza. W Polsce człowiek czuje się jak intruz. A cała reszta. Za same trasy powinno być porównanie 10:1 🙂

    Pozdrawiam

  2. według mnie porównanie nie uwzględnia:
    1.) jedziemy na ferie, przecież to jest czas wolny dla dzieci w wieku szkolnym, dorośli, którzy nie mają dzieci w wieku szkolnym mogą jechać w każdym innym terminie. Powinno więc być porównanie dla rodziny z dziećmi. Trzeba wtedy popatrzeć jakie zniżki są oferowane dla dzieci w hotelach i na wyciągach. Z moich obserwacji wynika, że w Polsce zniżki są bardzo małe lub ich w ogóle nie ma np. na wyciagach max 10% zniżki. W Alpach rabaty dla dzieci są bardzo duże.
    2.) nie ma porównania czystości powietrza w zimie, proszę porównać to co jest w Zakopanym i we wsiach i miasteczkach w Polsce z tym co jest w Alpach

  3. Polecam stronę snowtrex.pl . Rok w rok jeżdżę (własnym autem) za ich pośrednictwem i za każdym jestem zadowolona. Większość cen zawiera 7 noclegów i 6 dniowy skipass i nie ma w tym żadnej ściemy! Ja, z racji najatrakcyjniejszych ofert na szusowanie we francuskich Alpach, najczęściej wybieram właśnie je. Snowboard<3! 🙂

Dodaj komentarz