Multisport – kiedy się opłaca?

Multisport – kiedy się opłaca?

Wiele firm oferuje swoim pracownikom dodatek motywacyjny w postaci imiennej karty sportowej, która umożliwia korzystanie z licznych obiektów zlokalizowanych w całej Polsce.

Aktywny i zdrowy tryb życia jest obecnie bardzo popularny, także pracownicy chętnie decydują się na taki benefit, w tym również i ja 🙂 Czy zawsze jednak jest on opłacalny? Przekonajmy się.

Należy zwrócić uwagę, iż nie wszyscy pracodawcy pokrywają 100% kosztów programu. Część owszem, wtedy pracownik może korzystać z karty zupełnie bezpłatnie, jednak niektórzy (w tym mój) dofinansowują jedynie pewną kwotę abonamentu, natomiast resztę dopłaca pracownik w postaci potrącenia z pensji.

Mnie prywatnie ten benefit kosztuje 360 zł rocznie (90 zł kwartalnie). Posiadam kartę od ok. 5 lat, czyli łącznie zapłaciłam za nią 1 800 zł. W moim przypadku posiadania nie należy jednak mylić z korzystaniem 🙂 Niestety raczej ciężko jest mi się zmotywować do regularnego treningu, dlatego zdarzały się długie tygodnie kiedy karta leżała zupełnie zapomniana w najgłębszej kieszonce portfela. Najczęstszą wymówką do rezygnacji z ćwiczeń był brak czasu, przemęczenie, nadmiar pracy. Noworocznej motywacji starczało mi zazwyczaj do końca stycznia…

W związku z tym postanowiłam policzyć, czy pracowniczy abonament sportowy faktycznie mi się opłaca, czy jest tylko kolejnym obciążeniem w domowym budżecie.

Zaczęłam od analizy mojej frekwencji. Wstyd się przyznać, ale na przestrzeni roku oceniam ją na marne 1,50 aktywności w miesiącu 🙁

Jeśli decyduję się poćwiczyć, to zazwyczaj wybieram zajęcia fitness lub basen. Cena jednorazowej wejściówki w najdogodniejszych dla mnie lokalizacjach to 30 zł za godzinę aerobiku i 15 zł za pływalnię, co po skorygowaniu o moją przeciętną częstotliwość daje średni koszt 33,75 zł miesięcznie: (30 zł + 15 zł)/2 * 1,50.multisport

Jak widać z powyższej kalkulacji, nawet przy mojej niskiej frekwencji, korzystanie z firmowego benefitu opłaca się bardziej niż jednorazowe wejścia. Różnica jest jednak bardzo niewielka, także jeśli moja aktywność spadnie choćby minimalnie lub pracodawca obniży swój udział w finansowaniu, to karta przestanie być już dla mnie atrakcyjnym rozwiązaniem.

Jednak osoby, które uprawiają sport często i regularnie dzięki pracowniczej karcie sportowej mogą zaoszczędzić nawet 1 300 zł rocznie!

Dlatego postanowiłam walczyć z lenistwem i w okresie jesiennym wznowić treningi 🙂 Skorzysta na tym moja kondycja, a dodatkowo, jeśli wytrwam w postanowieniu, zyskam poczucie, że pomnażam oszczędności 🙂

Pytania do Czytelników

  • Czy Wasi pracodawcy również oferują sportowe pakiety motywacyjne? Musicie do nich dopłacać czy są one w pełni finansowane przez firmę?
  • Ile średnio rocznie wydajecie na sport?
  • Jakie dyscypliny są wg Was najbardziej/najmniej kosztowne?

Wymieńmy się opiniami w komentarzach.

6 thoughts on “Multisport – kiedy się opłaca?

  1. Z chęcią bym się zaopatrzyła w taką kartę. Niestety moja firma (notabene największa w mieście) nie oferuje żadnych benefitów w tym kierunku. Karnet na siłownię miesięcznie kosztuje 140zł, więc jest fatalnie. Chodziłam przez pół roku, niestety, domowy budżet tego nie wytrzymał i musiałam zrezygnować. Tym bardziej, że kilka razy w miesiącu dochodziły dodatkowe koszty w postaci wypadu na basen. U znajomego w firmie jest możliwość wykupienia karty dla „rodziny”, jednak można maksymalnie dwóm osobą załatwić podobną kartę (załatwił dziewczynie i bratu).

  2. Ja ze swojej pensji płacę tylko 34 zł miesięcznie a korzystam z karty często więc mi się bardzo opłaca jedno wyjście np. na rowery to koszt ok. 20 zł, a poza tym karta jest o tyle dobra że nie przywiązuje nas do jednego klubu czy siłowni.

  3. Mój pracodawca opłaca mi cały koszt karty Multisport, od wypłaty mam tylko odtrącony podatek za benefit. Czytałam wpis z ogromnym zainteresowaniem, ponieważ na początku uważałam, że posiadanie karty Multisport zmotywuje mnie do regularnego uprawiania sportu. W rzeczywistości praca na dwa etaty (również studia magisterskie) sprawiają, że moje hobby często skupia się wokół operowania pilotem czy wspólnym rozwiązywaniu krzyżówek z chłopakiem. Dwa tygodnie temu zrezygnowałam z karty Multisport. W okresie letnim jednak mam zamiar uaktualnić abonement i tak jak Ty Oszczędna Gospodyni wybrać się czasem na basen. 🙂

  4. W mojej obecnej pracy nie ma takiego dofinansowania. W poprzednich było częściowe dofinansowanie, z którego jednak nie korzystałam, ponieważ jeździłam dużo rowerem i to wystarczało mi za treningi. Rower jest super, bo nic nie kosztuje (jeśli już się go ma), wymaga przebywania na świeżym powietrzu. Poza tym wręcz pozwala oszczędzać np. na biletach komunikacji, paliwie czy taksówkach :)!

  5. Pracuję w małym przedsiębiorstwie i niestety mogę liczyć na okazjonalne dofinansowanie do karnetu sportowego a o multisporcie mogę zamarzyć. Mój wydatek to łącznie 1200 zł rocznie (6 miesięcy kupowania karnetów, przez pozostałe pół roku mogę liczyć na moja firmę ^^

Dodaj komentarz